Syberia - więcej niż kraina zesłań

Artykuł Liliany Marijczyn (3f)  na temat wykładu dr Künnei Takaahai


Zawsze kiedy pojawia się temat Syberii, pierwszymi skojarzeniami ludzi są zesłania, cierpienie, śmierć i kraina wiecznego mrozu.

Podczas wykładu, w którym miałam okazję uczestniczyć w trakcie Festiwalu Nauki, usłyszałam jednak o zupełnie innej stronie Syberii — pomijanej, gdy skupiamy się na tragedii, która spotykała tam Polaków. Przedstawiono nam również część historii ludu Sacha (Jakuci).

Dr Künnei Takaahai, którą miałam przyjemność poznać, zwróciła uwagę na życie codzienne i tradycje rdzennych mieszkańców Syberii, przezwyciężających trudy rusyfikacji. Jej wykład szczególnie zmotywował mnie do zainteresowania się tradycyjnymi wierzeniami ludu Sacha — i do tego również Was zachęcam.

Jednym z najbardziej poruszających fragmentów prelekcji były opowieści o życiu narodu Sacha w czasie zsyłek Polaków na Syberię. Wyobraźcie sobie, że do Waszego miejsca zamieszkania trafiają ludzie z zupełnie innego świata — a jednocześnie część lokalnej ludności zostaje przesiedlona jeszcze dalej, w trudniejsze warunki. Ci, którzy wcześniej żyli w relatywnie „cieplejszych” rejonach, zostali zmuszeni do życia bliżej wody, gdzie panował jeszcze bardziej surowy klimat. Autochtoni musieli także zdobywać pożywienie w sposób, którego wcześniej nie znali, na przykład łowiąc ryby z rozkazu żołnierzy. Wiele osób nie było w stanie przystosować się do tak drastycznych zmian i po prostu nie przeżyło.

Istotną częścią wykładu była również refleksja nad tym, jak los tych społeczności zmienił się w wyniku polityki Imperium Rosyjskiego i późniejszych działań władz, opartych na rusyfikacji. Proces ten prowadził do stopniowego zanikania języka, wierzeń, tradycji i tożsamości rdzennych ludów.

Dodatkowo masowe zesłania sprawiły, że Syberia zaczęła być postrzegana niemal wyłącznie przez pryzmat cierpienia przybyłych tam ludzi. Wskutek jednostronnego wyobrażenia marginalizowano historię tych, którzy żyli na Syberii od pokoleń.

To właśnie ta zmiana perspektywy była dla mnie najbardziej poruszająca w wykładzie. Uświadomiłam sobie, że każde miejsce — nawet tak silnie naznaczone tragicznymi wydarzeniami — ma znacznie głębszą i bardziej złożoną historię. Syberia to nie tylko „kraina zesłań”, ale także ojczyzna ludzi, których kultura i doświadczenia zostały w dużej mierze zapomniane.

Spotkanie z dr Künnei zafascynowało mnie. Pokazało, jak łatwo miejsce o bogatej kulturze i tradycjach może zostać niesłusznie sprowadzone do prostego stereotypu: „gdzieś w Rosji, zimno i były zsyłki”. 
Dr Künnei podkreślała również, że mimo prób przybliżania przez nią od lat tej ważnej tematyki, wielu autorów wciąż wraca do uproszczonej, szkolnej narracji.

Po wykładzie miałam także okazję porozmawiać z Panią Doktor na temat tożsamości narodowej i poznać jej punkt widzenia na to ważne pytanie, które zostało poruszone: „Skąd wiedzieć, jaki kraj to MÓJ kraj?”

Dla mnie nieważne jest to, gdzie się urodziłeś lub gdzie aktualnie mieszkasz — ważne jest to, gdzie czujesz się jak w domu. A Wy, co o tym myślicie?

Podsumowując, wykład był niezwykle interesujący i pokazał zupełnie nową perspektywę tematu, który często bywa upraszczany. Jeszcze raz bardzo dziękuję dr Künnei za jej obecność na Festiwalu Nauki i mam nadzieję, że kultura narodu Sacha przetrwa jak najdłużej.

Tekst i opracowanie graficzne - Liliana Marijczyn





Wiadomości chętnie czytane